Prezenty okazjonalne
Prezenty walentynkowe
Tradycja obchodzenia dnia świętego Walentego ma u nas krótką acz burzliwą historię. Modę na dawanie tego dnia prezentów zawdzięczamy wzorcom amerykańskim skwapliwie adaptowanym przez rodzimych handlowców.
Pierwotnie Walentynki kojarzyły się z wróżbami (również nasze swojskie pogańskie jeszcze Kupały polegały na wróżbach i zaklęciach miłosnych) i wysyłaniem ukochanej osobie życzeń i wyrazów miłości. Do życzeń jednak można dołączyć coś, co przypomni o naszym uczuciu.
- Serduszka.
To element najpowszechniej kojarzony z Walentynkami. Obecność serduszka może cokolwiek zmienić w prezent walentynkowy. Wystarczy nakleić, dołączyć, przyczepić serce do prezentu, a ukochana osoba nie będzie miała wątpliwośći, o co chodzi.
- Pluszaki.
Najlepiej misie albo pieski o dużych oczach krzyczących "Przytul mnie!". Oczywiście mogą trzymać w objęciach serce albo drugiego zakochanego pluszaka. Im słodsze, tym lepsze; granice kiczu już dawno zostały przekroczone.
- Kartki.
Wzorów jest mnóstwo serduszka, pluszaki, serduszka, gołąbki, serduszka... Trudno nazwać kartki prezentem samym w sobie, jednak są tak samo ważnym elementem Walentynek jak serduszka i misie. Znakomicie bowiem uzupełniają zwykłe prezenty. Na kartkach - prawdziwych (kupionych albo zrobionych samemu) czy wirtualnych (w Internecie są ich miliony) - można wyznać uczucie lub przypomnieć, jak wielką miłością darzy się adresata. Walentynkowe wierszyki to dziś prawdziwy przemysł. Równie wielką popularnością cieszą się dziś walentynkowe SMS-y.
- Książki.
Jeśli komuś nie wystarcza krótki wierszyk z kartki walentynkowej, albo walentynkowego SMS-a, może znaleźć słowa, które wyrażą jego uczucia. Księgarnie specjalnie na te okazje pełne są książek zapisanych prozą i wierszem traktujących o miłości.
|
|